Wczoraj zakończyłem pierwsze 15 tygodni z Freeletics.
Często nie było lekko. Miałem chwile zwątpienia, załamania, że nie dam rady, że to nie dla mnie... Nawet umysł często mówił, że masz już dość, starczy tego na dziś, odpuść sobie...
Pamiętam moją pierwszą Afrodytę zanim wykupiłem trenera. Stwierdziłem wtedy, że to jest jakieś nieporozumienie. Nie byłem w stanie szybko wykonać tego ćwiczenia. A już nie wspomnę np o podciągnięciach...
Ale z czasem zaczęło mi się to podobać, zwłaszcza jak udawało mi się pobijać swoje rekordy.
Z każdym tygodniem szło mi coraz lepiej, nie męczyłem się już tak bardzo. Wzrosła ogólna sprawność i siła :) Nabrałem zapału do ćwiczeń.
W wolne dni od ćwiczeń zawsze brakowało mi czegoś, nie mogłem znaleźć sobie miejsca siedząc w domu. Dlatego dodatkowo kupiłem sobie rower i staram się w pogodne dni jeździć dodatkowo na rowerze.
Dzięki Freeletisc zacząłem wierzyć w swoje możliwości. To co uważałem za niemożliwe do wykonania stało się realne.
Wymiary po 15 tygodniach ćwiczeń.
Trochę zgubiłem ciała:D
Wzrost -183cm
Waga -75kg /
-8kg
Ob w pasie -83cm /
-7cm
Ob w klatce -93cm /
-7cm
Zdjęcia, jakość zdjęć nie jest najlepsza.
Ale najważniejsze, że trochę ciała zgubiłem w okolicach pasa:)
Tydzień 1 / Dzień 1
 |
| Dodaj napis |
Tydzień 15 / Dzień 7