Translate

sobota, 31 maja 2014

Tydzień 9 / Dzień 6

Dziś Afrodyta plus maxsy. Nie poszło aż tak dobrze, liczyłem na lepsze wyniki, ale ostatnio w pracy trochę się przej.....i mnie wszystko bolało. Ale z drugiej strony Burpersy dają w kość.

  • AFRODYTA                -     26'18"       z     *     PB
  • BURPEE MAX           -      54szt/300sek       z     *   

A to podsumowanie całego tygodnia.

 Ładnie to wygląda jak są same gwiazdki :)
Od poniedziałku wyjeżdżam w delegacje, nie wiem jak to będzie... Może gdzieś w centrum Warszawy znajdę jakieś miejsce do ćwiczeń.

piątek, 30 maja 2014

Tydzień 9 / Dzień 5

Trochę dziś w pracy dostałem w kość. Chciałem wykonać dzisiejszą sesje, żeby się przygotować do jutrzejszego dnia i wzmagań z Afrodytą.  Ostatni raz Afrodyte miałem 2 miesiące temu, może nie pójść za dobrze:)
Miałem gorsze wyniki dziś, ale nie można zawsze mieć samych rekordów w ćwiczeniach:)

  • METIS               -           7'20"          z       *
  • SITUP MAX     -            119szt/300sek       z          *

czwartek, 29 maja 2014

Tydzień 9 / Dzień 4

Musiałem się dziś zmobilizować, nie chciało mi się dziś ćwiczyć. Może to przez pogodę i chłód na zewnątrz??
Dziś też się dowiedziałem, że od poniedziałku wyjeżdżam w delegacje do Warszawy, mam nadzieję że znajdę gdzieś blisko jakieś miejsce do ćwiczeń  z drążkiem itd :)

  • HADES           -     33'39      z     *    PB

wtorek, 27 maja 2014

Tydzień 9 / Dzień 2

Dziś same maxsy :) Dużo nie trzeba pisać :)

  • SQUAT MAX        -        227szt/300sek        z      *     PB
5min przerwy
  • SQUAT MAX        -        197szt/300sek        z      *

poniedziałek, 26 maja 2014

Tydzień 9 / Dzień 1

Kolejny tydzień i od razu dostałem w kość. Miałem dziś wykonać 2 ćwiczenia. Nie wiem czy kiedykolwiek przyzwyczaję się do Burpee. To jest najgorsze ćwiczenie ze wszystkich. Myślałem że zemdleje od Burpeersów :) Tak mnie wykończyły dziś, że pod sam koniec już nie miałem się sił podnieść, lecz udało mi się wykonać ćwiczenie z *. Zeszło mi trochę ale cóż :)

  • HADES               -       33'46"              z       *   PB
  • JACKKNIFE      -       31szt/140sek    z       *   PB



Ale jest jeden plus tych ćwiczeń.
Dziś rano wbiłem się na wagę i nie mogłem uwierzyć - Z 83 kg waga spadła do 78 kg. W szok się wbiłem lekko bo dawno się nie warzyłem :) Postaram się na koniec tygodnia zaktualizować bloga i wrzucić aktualne zdjęcia i pomiary wszystkie.

A poniżej znajduję się dieta ze strony FL  na kolejny tydzień :)
Śniadanie

 bądź 

 Lunch

 Obiad

 Przekąska


niedziela, 25 maja 2014

sobota, 24 maja 2014

Tydzień 8 / Dzień 6

Dziś ostatni dzień ćwiczeń w tym tygodniu. Temperatura na zewnątrz w cieniu wynosiła 28,5 stopni... Pewnie udało by mi się zrobić to ćwiczenie z gwiazdką gdyby nie HS Pushups.

  • ZEUS       -       28'25"     bez    *


A to podsumowanie całego tygodnia.

Najbardziej dumny jestem z z tych ćwiczeń, które udało mi się w końcu zrobić z gwiazdką :) Kosztowało to sporo wysiłku, ale cóż :) Oby było jeszcze lepiej.
Staram się także stosować dietę która wykupiłem ze strony Freeletics. Teraz to może być tylko lepiej.
Pod wieczór postaram się dodatkowo dziś trochę pobiegać wieczorem:D

piątek, 23 maja 2014

Tydzień 8 / Dzień 5

Starałem się zrobić dziś Hadesa z gwiazdką, lecz się nie udało. Burpeersy mnie strasznie wykończyły i jeszcze odczuwałem skutki wczorajszych ćwiczeń. Było ciężko zwłaszcza że temperatura na zewnątrz była wysoka... Ale następnym razem się uda :) Mam taką małą nadzieje;)


  • HADES        -        25'13"      bez     *

czwartek, 22 maja 2014

Tydzień 8 / Dzień 4

Po pracy stwierdziłem, że pojadę prosto na boisko wykonać część ćwiczeń zaplanowanych wg Trenera.
Było ciężko z dwóch powodów... Po wczorajszych SPLITLUNGE bolały mnie strasznie mięśnie nóg, a po drugie w cieniu było 28,5 stopnia.... Zgrzałem się okrutnie, ale z jednej strony dobrze bo zanim dokończyłem pierwsze ćwiczenie cały byłem mokry :) Dziś w planach było:

  • METIS             -         7'15"      z     * /PB
  • POSEIDON     -         9'08"      z     *


Z Poseidonem poszło chyba dobrze jak pierwszy raz starałem się je wykonać z *... Ciężkie ćwiczenie... Nie lubię Poseidona bo trzeba się sporo namęczyć, żeby swoje cielsko podnieść :)
Ale wg zaleceń trenera wykonałem w tej chwili 2 ćwiczenia siłowe z gwiazdka :) I z tego jestem dumny i szczęśliwy. Zobaczymy może uda mi się jutrzejszą sesję też wykonać z gwiazdką :)

środa, 21 maja 2014

Tydzień 8 / Dzień 3

Kolejny dzień!!!
Tym razem od razu jak dojechałem do domu zabrałem się za ćwiczenia. I to był błąd :)
Ale cóż...
Zabrałem się w pierwszej kolejności za Split Lunge. Wydawało mi się co to takiego lajtowe ćwiczenie. Ale się pomyliłem troszkę :) Po 10 powtórzeniach już czułem ból w nogach. Pomyślałem sobie że nie dam rady, ale jakoś powoli z jakimiś większymi przerwami zrobiłem. Strasznie mnie zmęczyło to ćwiczenie...

  • SPLIT LUNGE MAX       -   100/300 sek      z      *
 

Po 5ciu minutach przerwy zabrałem się za Poseidona....  Nie lubię tego ćwiczenia... Podczas kolejnego Poseidona będę się starać zrobić już go z gwiazdka o ile będę miał tyle siły...


  • POSEIDON           -        5'38"     bez    *

poniedziałek, 19 maja 2014

Tydzień 8 / Dzień 1

Po wczorajszych ćwiczeniach trochę mnie bolały ręce i nogi.
Wg zaleceń trenera muszę w tym tygodniu min 2 ćwiczenia siłowe wykonać z gwiazdką. Dziś wykonałem Venus, tylko nie wiem czy to będzie się liczyć, bo wczoraj już starałem się powoli i dokładnie wykonać ćwiczenie;) I dziś powtórka była z rozrywki. Nie mogłem się zebrać do ćwiczeń.

  • VENUS        -        27'13"    z     *   PB

Jutro będzie przerwa, bo mam sporo prac d wykonania w domu.


niedziela, 18 maja 2014

Tydzień 7 / Dzień 7

Dziś wykonałem ostatni dzień piekielnego tygodnia.

  • VENUS       -     27'36"     z *
  • HERA         -     25'14       z *
  • SQUAT MAX      -      207szt/300 sek     z *
A to podsumowanie całego tygodnia.





Nie było lekko, czasami wymiękałem i miałem dość.
Bolało mnie wszystko co tylko było możliwe. Ale chyba nie tak źle mi poszło.
Zauważyłem także, że coraz lepiej mi idzie. Coraz więcej razy mogę się podciągnąć, więcej pompek wykonać. Aczkolwiek nadal nie jestem w stanie podciągnąć się ponad 50 razy w ciągu jednego ćwiczenia i część ćwiczeń muszę wykonywać nadal z ułatwieniem nawet jak bardzo się staram.
A to co czeka mnie w kolejnym tygodniu :) I wg trenera min 2 ćwiczenia siłowe powinienem wykonać z *. Zobaczymy jak to będzie...


Mam nadzieje że teraz będzie znacznie lepiej.

sobota, 17 maja 2014

Tydzień 7 / Dzień 6

Dziś postanowiłem że wykupie sobie dietę ze strony www.freeletics.com . Zobaczymy jakie będą efekty:) Szkoda tylko że ona jest w języku angielskim. Ale cóż... Da się radę :)
Postaram się wrzucać dodatkowo każdego dnia rozpiskę.








cdn...

środa, 14 maja 2014

Tydzień 7 / Dzień 3

Kolejny dzień.... jestem przerażony... brak mi sił, bo trochę mnie boli wszystko po wczorajszych ćwiczeniach... ale cóż, trzeba się zabrać za ćwiczenia...
Po rozgrzewce zabrałem się, myślałem że pójdzie znacznie gorzej z Metisem :)


  • METIS            -      7'26"      z   *   PB    
  • HADES           -     26'38"     bez *


Po Hadesie padłem i nie mogłem się podnieść... A gdzie jeszcze jedno ćwiczenie???



  • URANOS    -     34'54"     bez   *


Masakra...
Dzisiaj to było przegięcie... Boli wszystko

wtorek, 13 maja 2014

Tydzień 7 / Dzień 2

Dziś zaczął się Hell Day... Miałem do wykonania 3 ćwiczenia. Nie sądziłem że pójdzie mi tak dobrze. Odpoczynek parodniowy pomaga. Na pierwszy rzut miałem wykonać Dione, starałem się spokojnie wykonać ćwiczenie,(pod drobną presją, ze względu na zbliżające się chmury deszczowe.
Jestem zadowolony z ćwiczeń, gdyż 2 ćwiczenia wykonane zostały z nowym PB.


  • DIONE                -      38'15"     z    * PB
  • SQUAT MAX     -      224szt/ 300sek     z *
  • HYPERION       -       20'39"    bez * PB




Po tych 3ch seriach wszystko mnie boli (ręce, brzuch, nogi, plecy).... Jestem wykończony, brak mi sił....
Musze dość szybko zakończyć ten tydzień, bo zapowiadają ostre opady deszczu, a trochę w tym tygodniu mam biegania. Obawiam się trochę Uranosa bo jest na samym końcu kolejnej sesji....

poniedziałek, 12 maja 2014

Tydzień 7 / Dzień 1

Dzisiaj zrobiłem sobie kolejna przerwę, nie mogłem się jakoś zmobilizować na Hell Day.
Brakło mi sił po pracy.

niedziela, 11 maja 2014

Tydzień 6 / Dzień 7

Dziś wolne i zarazem przygotowania do HELL DAY!!!! Nie wiem jak to będzie ale czuje się z lekka przerażony.


Po raz pierwszy będę miał do czynienia z Uranosem i Venus

piątek, 9 maja 2014

Tydzień 6 / Dzień 5

Dziś z rana miałem wolne od pracy to się ostro zabrałem do ćwiczeń. Dziś muszę zaliczyć aż 2 sesje. Było ciężko.

  • HADES     -        25'12"   bez    *


W godzinach wieczornych wykonam jeszcze Dione, żeby mieć spokój w tym tygodniu:)

  • DIONE     -       41'28"       z     *       


Dione daje w kość! Jestem wykończony, minęło sporo czasu i czuje wielkie zmęczenie.
Myślałem że nie dam rady zrobić kolejnej sesji.
Już się obawiam siódmego tygodnia, nawet nie chce myśleć co mi dadzą do ćwiczeń. Mam tylko nadzieje że nie przegną :)
Oczywiście nie liczę na to, że uda mi się jakieś nowe rekordy pobić :)

A to jest podsumowanie całego tygodnia.


czwartek, 8 maja 2014

Tydzień 6 / Dzień 4

Co tu dużo pisać...

  • HADES      -      25'21"  bez *

Jutro czekać będzie mnie gorszy dzień bo muszę 2 sesje wykonać, gdyż nie będę miał już czasu do końca tygodnia.

środa, 7 maja 2014

Tydzień 6 / Dzień 3

Dziś przymusowa przerwa, muszą się trochę mięśnie zregenerować. Musze w jakiś sposób zakończyć wcześniej ten tydzień bo wypadł mi nieoczekiwany wyjazd w weekend do Poznania, może jutro uda mi się wykonać 2 sesje, a w piątek tylko Dione. Będzie ciężko....

wtorek, 6 maja 2014

Tydzień 6 / Dzień 2

Po wczorajszym ćwiczeniu Dione, która mnie wykończyła na maxsa (czułem się zniszczony), mogłem sobie zrobić dziś przerwę... Ale cóż jakoś poszło z wielkim bólem.
Poseidon nie poszedł aż tak źle, gdyż byłem pełen zapału i chęci.


  • POSEIDON      -      5'55"   bez   *



Następnie mnie czekał Metis, to jest krótkie ćwiczenie ale za to bardzo treściwe.
Udało by mi się pewnie PB nowe zrobić w Metisie, ale za krótka przerwę sobie zrobiłem między jednym a drugim ćwiczeniem (zaledwie 5 min)...


  • METIS            -       7'57"    z    *



Prowizorycznie załatwiłem sobie wolne w siódmym tygodniu, bo mogę nie wyrobić z ćwiczeniami i z pracą, zwłaszcza że w domu jestem dopiero po 17tej a mogą dowalić konkretną sesje w ciągu dnia. Ale to się zobaczy jeszcze.

Jutro prawdopodobnie przerwa.

poniedziałek, 5 maja 2014

Tydzień 6 / Dzień 1

Dziś zaczynam kolejny tydzień i mam coraz większą świadomość, że 7my tydzień zbliża się coraz większymi krokami.
W planach miałem dziś Dione.

  • DIONE      -     43'47"  z  *


To było moje pierwsze spotkanie z tym ćwiczeniem. Nastawiłem się na nie dość pozytywnie, ale dostałem w kość i to ostro. Nie mogę nadal się przyzwyczaić do nieszczęsnych Burpree... Dziś to była jedna wielka masakra. Po  Leg Lever strasznie mnie zaczął brzuch boleć i trochę dolna partia pleców + do tego doszły Situps.
Po pierwszej serii nie było aż tak źle...
Jak zaczynałem 3cie powtórzenia danych ćwiczeń miałem dość, czułem się jakby mnie coś przejechało parę razy. Myślałem że Dione nie będzie aż takie wyczerpujące, lecz się troszkę przeliczyłem :D
Po ćwiczeniach ciężko było mi ustabilizować oddech.
Ale udało się i z tego jestem dumny:D
Kolejne wyzwanie z Dione już na koniec tego tygodnia, podejdę do tego ćwiczenia z większym szacunkiem.




niedziela, 4 maja 2014

Tydzień 5 / Dzień 7

Dziś wolne od FL.
Jutro zaczyna się kolejny tydzień i to już 6ty!!! A to mnie czeka w next tygodniu.


Pierwszy raz mam do czynienia z Dione. Zapowiada się ciekawie.
Powinienem wrzucić nowe zdjęcia, ale postanowiłem że zrobię to po tym tygodniu.

sobota, 3 maja 2014

Tydzień 5 / Dzień 6

Korzystając że pogoda się trochę poprawiła, postanowiłem wykonać dziś ostatnie ćwiczenie w tym tygodniu ;)Nie mogłem się przełamać dziś do HYPERIONA. Rozgrzewałem się chyba z 30min... chodziłem, zastanawiałem się czy jestem gotów na dzisiejsze wyzwanie. Zwłaszcza że ostatnio nie poszło mi za dobrze i pamiętałem jak mnie wszystko bolało. Ale jakoś się przełamałem:)
Oczywiście ćwiczenie wykonane w łatwiejszej wersji.

  • HYPERION     -    23' 27"


A to podsumowanie całego 5tego tygodnia.



czwartek, 1 maja 2014

Tydzień 5 / Dzień 4

No i się nie spodziewałem, że dziś mi tak dobrze pójdzie, zwłaszcza że wczorajsza Hera strasznie mnie wykończyła i bolały mnie nogi.
A dziś byłem pełen sił i chęci na powtórkę z rozrywki :)
Wbiłem się w szok, że udało mi się od wczoraj pobić rekord aż o 2 minuty :)
Zwłaszcza że dziś wolne od pracy :D

  • HERA       - 23'46"   z  *


Sądzę, że w dużej mierze ćwiczenia po pracy mają duży wpływ na czas wykonania ćwiczeń, zwłaszcza że pracuje fizycznie.
Oby tak dalej!!