Translate

wtorek, 6 maja 2014

Tydzień 6 / Dzień 2

Po wczorajszym ćwiczeniu Dione, która mnie wykończyła na maxsa (czułem się zniszczony), mogłem sobie zrobić dziś przerwę... Ale cóż jakoś poszło z wielkim bólem.
Poseidon nie poszedł aż tak źle, gdyż byłem pełen zapału i chęci.


  • POSEIDON      -      5'55"   bez   *



Następnie mnie czekał Metis, to jest krótkie ćwiczenie ale za to bardzo treściwe.
Udało by mi się pewnie PB nowe zrobić w Metisie, ale za krótka przerwę sobie zrobiłem między jednym a drugim ćwiczeniem (zaledwie 5 min)...


  • METIS            -       7'57"    z    *



Prowizorycznie załatwiłem sobie wolne w siódmym tygodniu, bo mogę nie wyrobić z ćwiczeniami i z pracą, zwłaszcza że w domu jestem dopiero po 17tej a mogą dowalić konkretną sesje w ciągu dnia. Ale to się zobaczy jeszcze.

Jutro prawdopodobnie przerwa.