Translate

wtorek, 13 maja 2014

Tydzień 7 / Dzień 2

Dziś zaczął się Hell Day... Miałem do wykonania 3 ćwiczenia. Nie sądziłem że pójdzie mi tak dobrze. Odpoczynek parodniowy pomaga. Na pierwszy rzut miałem wykonać Dione, starałem się spokojnie wykonać ćwiczenie,(pod drobną presją, ze względu na zbliżające się chmury deszczowe.
Jestem zadowolony z ćwiczeń, gdyż 2 ćwiczenia wykonane zostały z nowym PB.


  • DIONE                -      38'15"     z    * PB
  • SQUAT MAX     -      224szt/ 300sek     z *
  • HYPERION       -       20'39"    bez * PB




Po tych 3ch seriach wszystko mnie boli (ręce, brzuch, nogi, plecy).... Jestem wykończony, brak mi sił....
Musze dość szybko zakończyć ten tydzień, bo zapowiadają ostre opady deszczu, a trochę w tym tygodniu mam biegania. Obawiam się trochę Uranosa bo jest na samym końcu kolejnej sesji....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz