Dziś zaczyna się kolejne ciężkie 15 tygodni z FL. Zastanawiam się czy dodatkowo nie zapisać się na siłownie, ale to jest jeszcze kwestia porządnego przemyślenia, gdyż pierwszy tydzień kolejnego cyklu i od razu tak ostro....
Pierwszy dzień nie taki zły. Ale kolejne to jakaś porażka. Całej Gaji w tej wersji nie miałem jeszcze okazji robić. Ale pamiętam że zawsze miałem 8/10 i po tym miałem już dość. Ale zobaczymy jak to będzie. Jutro zaczynam od nowa

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz