Pogoda dziś fatalna, samopoczucie fatalne. Wcześniej dziś skończyłem pracę i zabrałem się za kolejny dzień z sesji. Opornie mi szło, nie wiem czy brakowało mi sił czy raczej chęci...
Już nie pamiętam kiedy aż tak kiepsko poszło mi z tym ćwiczeniem. Burpee myślałem że mnie wykończą + do tego Pullupsy które szły jakoś opornie... Jutro zaplanowany jest KRONOS i nie wiem jak to będzie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz