Zrobiłem dziś 2 sesje . Było ciężko. Zwłaszcza że odczuwałem jeszcze skutki wczorajszego treningu. Jak robiłem przysiady w maxsach miałem powoli dość. Zastanawiałem się czy nie zrobić pierwszej sesji z tygodnia 23, ale po dłuższym zastanowieniu się nie dał bym rady zrobić jutro Artemisa, kentaurosa i hery...
Zostałem przy tygodniu 22gim.
- ARES - 8'43" z *
- SQUAT MAX - 190szt/300sek z *
Z godzinka przerwy i:
Było ciężko. Widać to po czasie w jakim go wykonałem.
Pullupsy trwały wieczność, a nie wspomne już o Pushups.
Nogi i ręce do tej pory bolą, będzie ciężko jutro...
Jutro Ares, Squad max + Zeus z tygodnia 23ciego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz