Przejechałęm ok 100km na rowerze, nogi bolały i nie tylko.. A miałem robić dziś jeszcze IRIS...
Nie miałęm wyjścia. Po powrocie odpocząłem ok 3h i pojechałem na boisko...
To było przegięcie, Po kilometrze biegu miałem dość, chwilka oddechu i zabrałem się za pajacyki i Climberdy. Pod koniec ćwiczenia miałem dość i to dosłownie... A miałem przebiec jeszcze jeden kilometr. Miałem chwile zwątpienia i załamania, nogi myślałem że mi odpadną, ale wykonałem ćwiczenie ze słabym czasem i to jest najważniejsze.
- IRIS - 40'41" z *
Jutro będę bardziej cierpiał....
Niżej zestawienie z całego tygodnia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz