Właśnie wykonałem Hadesa.... Jestem bardzo zmęczony, nogi i ręce wysiadły po raz kolejny...., nie mogłem oddechu złapać po nieszczęsnych Burpeersach. Chwilami brakowało mi sił się podnieść...i musiałem robić chwilowe przerwy. A nie wspomnę już o przebiegnięciu się tych 80 metrów pod koniec każdej z 3ch rund ćwiczeń .... Ale udało się. Zaliczyłem kolejną sesje i to chyba jest powód do dumy. Lecz nadal nie mogłem wykonać ćwiczenia z gwiazdka.
Obawiam się ARTEMISA....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz