Dziś zaczynam drugi tydzień. Zapowiada się ciekawie!!!!
Na pierwszy plan idzie AFRODYTA i te nieszczęsne BURPEERSY. Myślałem że będzie gorzej ale nie poszło aż tak źle:)
AFRODYTA - 26' 47" *
Poprawiłem rekord z soboty gdzie nie mogłem pełnych brzuszków robić. I z tego jestem bardzo zadowolony :D
Oby tak dalej!!!!!
Jutro ARES i SITUPS max....
Widzę, że co raz więcej osób ćwiczy :) świetnie gratuluję podjętej decyzji. Napewno wyjdzie Ci na dobre! Życzę wytrwałości bo to jest najważniejsze przy Freeletics ale i przy prowadzeniu bloga :)
OdpowiedzUsuńNapewno będę tu zaglądać sprawdzać wyniki bo po Aphrodite zapowiada się ciekawie :)
Dzięki wielkie :) Będę się starać, czasem nie idzie najlepiej ale cóż:D Do ćwiczeń chyba sobie jeszcze dietę wykupie:D
OdpowiedzUsuń